Musze z tym skonczyc...
Musze z nim skonczyc!

Boze dopomóz mi abym miała do tego siłę... :(
Kolejna kłotnia.
Napisałam czy sie spotkamy bo nie wiem jak zorganizowac czas.
On napisał ze nie wie czy przyjdzie bo nie wie jak bedzie sie czuł po siłowni...I jesli mam jakies plany, bym na niego nie czekała

Napisałam więc do przyjaciołek by wpadały na babski wieczor - pizza, piwo, film i te sprawy.
Wyszłam z domu a tu po 2 godzinach sms ze chce sie pan G spotkac.
ale ja byłam juz umowiona.
Nie odpisałam... Choc napewno by sie nafochał ze przyjaciółki wazniejsze od niego...

Pan G zadzwonił... Obraził sie, potem przyszedł i zaczął na mnie krzyczec ze mi nie zalezy na nim, ze jak by mi zalezało to by przyszła do niego, odpisała na sms...

no i ze... kłamie.Bo nie napisałam ze sa u nie dziewczyny, ze powiedziałm ze sie zle czuje.
No i ze skasował moj numer gg, komorki...

Cały wieczor miałam zmarnowany.
A przeciez to ja pierwsza mu napisałam ze chce sie spotkac.
Tylko jego niezdecydowanie.

Dlaczego on tak robi :(
dlaczego >>?<<






Komentarze:
20.08.2005 :: 04:38 :: 83.22.203.232

m.

trzeba było zaprosić pana G. na babski wieczór! Napewno by mu się spodobał.

Kłamstwo ma króciutkie nóżki. ;)
18.08.2005 :: 15:05 :: 87.74.21.130

lonely-flower

malo mezczyzn jest wart kobiety ;] hehe poozdro :*
17.08.2005 :: 07:26 :: 81.190.90.219

Medussa

bo nie jest Ciebie wart!! Proste ;-)
16.08.2005 :: 11:11 :: 82.160.29.12

stado-arbuzoof.

ojejq:( wiesz...mialysmy podobna sytuacje (mialysmy bo ja juz zerwalam ze swoim chlopakiem chociaz bylo mi strasznie ciezko bo naprawde okropnie mi na nim zalezalo ..i nadal zalezy..ale co ja na to poradze)..i wiesz dlugo sie zbieralam w sobie zeby w koncu to jakos zalatwic..ale to Ty najlepiej wiesz jak jest miedzy wami..i czy jemu jeszcze zalezy ..a najlepiej to porozmawiac z ta druga osoba..chociaz musze przyznac ze to nie zawsze pomaga..(ja jak rozmawialam ze swoim to potrafil mnie klamac w zywe oczy..takze nie mozna do konca ufac w to co mowi..nie licza sie slowa..ale gesty uczynki)..wiesz w sumie ja nie wiem jak jest miedzy wami..ale jesli tak cierpisz jak ja cierpialam i sytuacja naprawde nie wyglada za ciekawie..to lepiej to skonczyc..moze zrozumie co zle robil i wrocicie do siebie i bdzie fajnie :)..(a tak jesli mozna zapytac..to ile jestescie juz razem?)..mysle ze nie warto sie tak meczyc jesli faktycznie jest beznadziejnie;/ (ja miesiac czekalam..wierzylam ze sie poprawi..chociaz moj chlopak sie do mnie nie odzywal praktycznie..czasem napisal ze przyjedzie do mnie i ja czekalam jak gupia na niego..odwolywalam spotkania..siedzialam w domu..a on nie przyjezdzal..ehh ) ..zrob jak uwazasz..co CI serce podpowiada..:) pozdrawiam :*
16.08.2005 :: 03:14 :: 83.28.1.195

Seniorita

Pfff...ej jak nie chcial sie spotkac to juz jego brocha :/ niech poterm nie skwierczy ze cos mu nie pasi.Racja!trzeba- krotko i na banie!zlej temat bo to on powinien przyjsc na kolankach-nie przyjdzie?jeszcze jeden dobry powid by go zlac wrzacym moczem.
16.08.2005 :: 03:09 :: 83.28.1.195

Seniorita

ojej :| az nie wiem co powiedziec.Kiedys bylam w podobnym zwiazku...i tez nie wiedzialam co robic.Heh pozatym nic nie zmienia tego ze jest tak: facet robi-jest wszystko ok, Kobieta robi-jest nie tak jak on chce :/ no co tego sie nie zmieni...trzeba z tym walczyc :P <feministka> ;) bedzie gut gut :*:* obiecuje!taka meska natura :] Buziaczki :*
15.08.2005 :: 23:28 :: 217.97.22.175

crazy-about-you

faceci czasem tak robią, totalnie niezdecydowani, P. też. Kłamać nie powinnaś ale zachował się totalnie po chamsku, on powiedział żebyś na niego nie czekała to nie czekałaś - proste
powiedz mu że tak dalej być nie może żeby Cię tak traktował...że nie możesz. U mnie to pomagało...a jak nie pomoże toi po prostu zerwij. Jak będzie mu zależało naprawdę to zrobi wszystko żebyś wróciła
15.08.2005 :: 21:40 :: 83.23.64.225

scrape

Nie musisz nic robić na siłe nie musisz nikt Cie nie zmusi a on udaje że mu zależy w rzeczywistości chcę Cie tylko widzieć a tak naprawdę to jego forma odpowiedzi na Ciebie na to że się bawisz i chcesz zapomnieć nie daj się walcz o swoje życie .. pozdro..
15.08.2005 :: 16:04 :: 217.96.187.158

dwa-zakochane-m

powodzenia :*
15.08.2005 :: 14:53 :: 81.15.218.99

kazuhiko

bo jest wielkim chujem za przeproszeniem...
15.08.2005 :: 14:14 :: ownlog.com

free-your-mind

Pojęcia nie mam dlaczego, ale moja "była kumpela" robiła to samo swojemu facetowi... pewnie ona znała by odpowiedź...

15.08.2005 :: 12:39 :: 213.25.178.25

moony

też pan G.?
14.08.2005 :: 20:20 :: 84.9.45.31

lonely-flower

z kad wytrzasnelas rozaniec na palec ?
14.08.2005 :: 19:17 :: 217.153.160.182

olanta

no w sumie kłamac nie musiałaś, mogłaś powiedzieć, że sa u Ciebie dziewczyny...przyszły bo byłaś sama, boon "nie wiedział jak bedzie sie czuł po siłowni"...teraz niech ma pretensje sam do siebie a nie do Ciebie...a jak wykasował Twój numer gg i komórki to świadczy jedynie o jego niedojrzałości... jeszcze przyjdzie w łache...

Patryk-> czytaj uwaznie co Ona napisała "I jesli mam jakies plany, bym na niego nie czekała" tak jej powiedział!!
14.08.2005 :: 16:39 :: 83.27.151.146

patryk

no i ma facet racje!
sama decydujesz czy spotkanie z nim, czy klamstwo & kolezanki co.
14.08.2005 :: 16:09 :: 212.160.231.3

gin

faceci sa denerwujący, ostatnio.
i cholernie mnie boli, kiedy on mi miga na gg i nigdy nie napisze, nigdy nie puści strzałki na komórkę ani nie napisze smsa. bardzo boli.
14.08.2005 :: 15:50 :: 80.51.14.81

bored

Może miał okres?
14.08.2005 :: 14:07 :: 83.16.36.46

in-my-mind.ownl

Na wstepię dziękuję za odwiedzinki..
Jak widac odwdzieczam sie tym samym..
Wiesz napisałaś w komencie że przypomniałam C co powiedział Twój facet i że lepiej zyć w miłosci niespełnionej niż w czym co przeradza się w coś chorego.. wiesz.. chciałam napisac że znasz tylko część mojej miłosci tą niespełnioną.. a na drodz edo niej staneła właśnie wiłość która przerodziła siew cos chorego.. jestem nie z tym facetem co powinnam... głuupio mi pisaco tym akurat tu w komencie,ale ja to ukrywam...ciagl edusze w sobie dlatego powstał ten blog który odwiedziłaś... niestety moja historia jest bardzij złożona.. choć wolałabym zeby to była tlyko ta niespełniona miłość... jestem pomiedzy dwoma facetami. jednego kocham.. było mi z nim cudnie.. wyobraź sobbie nawet sie nie kłuciliśmy... bym zawsze gdy go potrzebowałam.. a jetsem z facetm z którym łaczy meni chory związek... zabiłby chyba kogos gdyby si edo mnei zblizył.. a ze ma przewage mięsnową... ech... głupie jest to wszystko...

dosc o mnie.. i tak sie rozczulam..

chciałam zyczyc ci jak najlepiej i radze c dobrze.. nawet jeśłi czasem jest najsłodszy a czujesz ze to jest chore i to nei jest do końca to co powinno to lepiej zakończ to tera znim przeroodzi to sie w paranoje jak u mnie... wtedy juz sie od tego nei uwolnisz
14.08.2005 :: 13:37 :: 195.164.6.200

goodie

dlaczego tak robi? Bo wie, że to on źle zrobił, ale męska duma nie pozwala przyznać się do błędu(i do bólu!"ona nie odpisuje?"), więc co tu zrobić?odwrócić kota ogonem i zwalić wszystko na Ciebie!teraz to Ty będziesz miała poczucie winy i będziesz go przepraszać za jego błędy...heh...przecież faceci to skomplikowany wytwór...a kobieta jest jak media markt-nie dla idiotów...;)pzdr
14.08.2005 :: 13:37 :: 83.24.94.90

kurdt

pozytywnie tylko o miłości...
tego trybiku u mnie teraz nie ma, zepsuł się trochę, powycierał...

14.08.2005 :: 13:30 :: 83.27.132.10

tricky

wszystko się sprowadza do krótkiej piłki.
14.08.2005 :: 13:28 :: 82.139.8.9

patyczak.own

Boze ;/ faceci, jacy oni są debilni :-////

Współczuję :/

W takich momentach cieszę się, że jestem sama :/
14.08.2005 :: 13:28 :: 217.173.160.6

fajnamysza

Pozwoliłam sobie usunąć te dwa wcześniejsze wpisy z księgi gości. Mam nadzieję że się nie gniewasz...
14.08.2005 :: 13:25 :: 83.24.79.177

anyway

to nie kwestia ogólnego niezdecydowania facetów, tylko kwestia tego jednego pojedyńczego chcarakteru maminsynka, który został wychowany w świętej wierze iz on i jego sprawy są najważniejsze na świecie i wszystko na nim powinno się podpożądkować,zapewne nie chcesz rady ale proszę: albo ty go wychowasz albo zostaniesz wychowana i porzucona. the end
14.08.2005 :: 13:24 :: 195.205.160.1

flirtuj-do-woli

ee takiego to trzeba olac... jakis beznadziejny kolo i do tego niezdecydowany ^^
14.08.2005 :: 13:21 :: 217.173.160.6

fajnamysza

Zawsze jest ciężko, nawet nie wiesz jak ja sama z sobą walczę by pierwsza się nie odezwać, czy pierwsza za coś nie przeprosić. Ale to zaowocuje, zobaczysz ;o)
14.08.2005 :: 13:16 :: 83.24.153.221

unpluuged

czasem facet gorszy od baby w tym swoim niezdecydowaniu. wypadki chodzą po ludziach.
14.08.2005 :: 13:12 :: 81.15.216.19

tramwaj

napi, nie zgadzam się z tym, że faceci tacy są. może ten jeden jest, powiedzmy, ..dziwny (?)
14.08.2005 :: 13:00 :: 217.173.160.6

fajnamysza

Hehe czy on czasami nie nazywa się Darek?? Skąd ja to znam... Wiesz co?? Najlepsza taktyka jest taka: lejesz na niego z góry na dół i czekasz aż przypełźnie do Ciebie prosić o wybaczenie. Taktyka sprawdzona na własnej skórze. Jeżeli zerwie to znaczy że nie zależało mu na Tobie. Serioo... Ja od kilku dni to stosuję i o dziwo: DZIAŁA!! ;o)
14.08.2005 :: 12:54 :: 83.28.28.241

napi

troche kiepsko...faceci sa tacy niezdecydowani daj sobie z nim spokoj wiem ze latwo powiedzec ale nie jest Ciebie wart
ownlog.com :: Wróć